Wszyscy znamy to powiedzenie, zwykle z ust gracza, który właśnie stracił cały swój turniejowy stack i nie ma innego wyjścia, jak tylko wrzucić ostatni żeton do puli i wypowiedzieć modlitwę pokerzysty: „żeton i krzesło”. Rzadko się to udaje, ale kiedy już się uda, to naprawdę
